sobota, 28 stycznia 2012
niedziela, 08 stycznia 2012
2 stycznia Kasia skończyła 9 lat. Imprezę przełożyliśmy na weekend i znowu spadł na mnie obowiązek zrobienia tortu. Ponieważ Kasia to raczej dość nietypowa dziewczyna, tort z lalkami czy zdobieniami różowymi nie wchodził w rachubę. Pomyślałam i wyszło coś takiego nietypowego. Skała, na dole trawka, na górze gniazdo, w gnieździe jajko (czekoladowe), w jajku malutki dinozaur.
Teraz Kasia cały czas pyta w jaki sposób wsadziłam dinozaura do jajka :) Był wpis ale go zeżarło :(
W moim mieście rodzinnym tuż przed świętami Bożego Narodzenia zostało otwarte sztuczne lodowisko. Jak to bywa przy tego typu projektach przeciwnicy bardzo głośno krzyczeli, że po co to lodowisko, szkoda pieniędzy... Przez Święta i w Nowy Rok byłam tam i całą pewnością mogę powiedzieć że ja wiem po co to lodowisko :) W kolejce za biletami stałam ponad 30 minut. Swoje też trzeba było odstać do wypożyczalni łyżew ale było warto. Za nic bym nie zrezygnowała. Ostatni raz jeździłam na łyżwach tak koło 15 lat temu, tego się faktycznie nie zapomina. Kasia łyżwy miała na nogach pierwszy raz ale ponieważ jeździ na rolkach nie miała żadnych problemów z jazdą. Ania, całkowita początkująca, na początku miała problem, żeby ustać na łyżwach nawet na chodniczku, potem było już tylko lepiej. Owszem, nie zliczę ile razy lądowała na kolanach (zwłaszcza że wymyśliła sobie taki sposób zatrzymywania, np. żeby poprawić czapkę lub rękawiczki). Po dwóch dniach w spodniach kolana do cerowania.
Trzeciego dnia Anulka już jeździła bez trzymania mnie czy barierki. Było SUPER !!!
piątek, 23 grudnia 2011
Tradycyjnie jak co roku
czwartek, 22 grudnia 2011
Zrobiłam małą choineczkę z szyszek. Jak na razie jest tylko pomalowana lakierem w spreju i zastanawiam się czy jej coś dokładać. Chyba w tym roku zostanie taka a w przyszłym ją dodatkowo ozdobię. i ujęcie drugie:
W pracy podczas przerw śniadaniowych składałam karteczki. A to efekt końcowy - kula origami:
środa, 21 grudnia 2011
Kartki Świąteczne wykonane metodą haftu matematycznego (zdjęcia do niczego - nie potrafię zrobić ładnych) - nitka ślicznie się błyszczy, ale w to musicie uwierzyć na słowo :) Wyszyte nitką złotą metalizowaną oraz srebrną (tylko środek bombki). Kartka pierwsza w dwóch odsłonach:
I wzór drugi z choinką:
I śmiejemy się:
Pani Stasia była organistką w kościele, miała już prawie 70 lat na karku i była starą panną. Była podziwiana przez wszystkich parafian za swą dobroć i oddanie sprawom kościoła. Pewnego razu wpadł do niej ksiądz omówić szczegóły jakiejś kościelnej uroczystości. Pani Stasia zaprosiła duchownego do pokoju gościnnego i zaoferowała mu herbatkę. Ksiądz usiadł sobie wygodnie w stylowym fotelu, tak, że przed nim stały stare organy Pani Stasi. Ku wielkiemu zdziwieniu księdza, na organach tych stała szklanka wypełniona wodą, a co jeszcze bardziej zaniepokoiło księdza to fakt, że w szklance tej pływała prezerwatywa. Jak Pani Stasia wróciła z herbatką zaczęła się rozmowa. Ksiądz chciał jakoś delikatnie zacząć rozmowę o szklance wody i kondomie w niej pływającym, ale mu się nie udawało, więc postanowił zapytać wprost: |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Blogi robótkowe
Zaglądam i czytam
|